The Gambia food experience

Do Gambii przylecielismy czarterem Travel Service. Polecamy tę linię lotniczą osobom, które są na diecie. Przewoźnik mimo blisko 10 godzin podróży nie oferuje bezpłatnie żadnego posiłku, a sprzedawane wrapy i kanapki są w najlepszym razie bezsmakowym zabijaczem głodu. W efekcie przylecielismy bardzo glodni i spragnieni, więc byliśmy skłonni zamówić w hotelowej restauracji doslownie cokolwiek.
– Kuchnia nieczynna. Już po 21 – zapowiedział barman – ale mogę Wam puścić jakąś muzykę.  – Niestety Bob Marley i lokalne piwo nie zaspokoily potrzeb naszych żołądkow.
Nasz przyjaciel z baru jednak bardzo się przejął i pomimo nieobecności kucharza postanowił zaserwowac nam lokalny przysmak.
– To będzie dla Was nowe doświadczenie, The Gambia experience – powiedział, rozbudzajac tylko nasz apetyt – będziecie zamawiać to danie na każde śniadanie – zachwalal swoją potrawę z pełnym przekonaniem.
Po tym wstępie spodziewaliśmy się wszystkiego tylko nie tego, że
15 minut później przed nami znajdzie się… chleb z masłem i ugotowanymi ziemniakami przyprawiony solą, pieprzem i toną majonezu oraz keczupu.
– The Gambia food experience. Smacznego!
Zjedliśmy. Głód nie wybiera.

20161217_213959

Dodaj komentarz