Na lodach z Quentinem Tarantino

Hollywood – fabryka snów. Tu możesz spotkać George’a Clooneya, gdy uprawia poranny jogging, a Julia Roberts kupuje przed tobą bagietkę w piekarni. Tak to sobie wyobrażaliśmy, ale chcieliśmy zweryfikować, czy rzeczywistość nie jest czasem inna. Konsumując pierwszego amerykańskiego burgera, spytaliśmy kelnerkę, czy często spotykają znanych aktorów.
– Kiedyś widziałam Angelinę Jolie z dziećmi na spacerze – odpowiedziała.
– Ja widziałam Aleca Baldwina – dodała druga.
– A my jesteśmy tu pierwszy dzień i przed chwilą zrobiliśmy z siebie idiotów przed Quentinem Tarantino – powiedziała Basia. Posłuchajcie.

Czytaj dalej