Ostrzeżenia przed podróżą do Gambii

Przed podróżą do Gambii ostrzeżenie wydał nasz MSZ. Sytuacja polityczna jest niestabilna i nie wiadomo, jak to się potoczy. Gambia ma nowego prezydenta-elekta, ale obecny – który rządzi od 22 lat – nie chce oddać władzy, twierdząc że wybory zostały sfałszowane. Pełni obaw przyjechaliśmy więc do Gambii, oczekując protestów na ulicach, oddziałów wojska straszących długą bronią i mieszkańców gotowych rzucić się na siebie nawzajem w zależności od tego, którą stronę wspierają.

Rzeczywistość jest zgoła inna – Gambijczycy podkreślają, że kierują się szacunkiem do bliźnich, że choć tylko 5% z nich stanowią chrześcijanie, większość muzulmanska ich nie prześladuje, a wojsko wprawdzie strzeże bezpieczeństwa z bronią w ręku, ale w koszarach słucha Boba Marleya i filozofia pokoju i miłości jest im bliższa niż ognia i miecza.

My jednak zgodnie z zaleceniami MSZ śledzimy media światowe w oczekiwaniu najnowszych wieści o Gambii. Cóż, Gambii w nich niewiele za to polski sejm na pierwszym planie.

20161217_134959

Albert Market, bazar w Bandżulu. Handlarz po usłyszeniu odpowiedzi na standardowe „Skąd jesteście?”, odpowiada zatroskany: „Polska? Oj oglądałem telewizję. Źle się u was dzieje. Welcome to Gambia – tu możecie czuć się bezpiecznie”.

Wniosek? Skoro MSZ ostrzega przed podróżami do Gambii, czy MSW nie powinien ostrzegac przed pozostaniem w Polsce?

20161217_220146