Kamczatka – w krainie wulkanów

Na Kamczatce trudno jest turystom uniknąć pośrednictwa biur podróży. Na własną rękę w najlepszym razie dojedziecie do Paratunki na baseny termalne. W najgorszym zabije Was niedźwiedź, gdy zgubicie drogę w gęstym lesie. Chcąc uniknąć tego ostatniego, zapłaciliśmy po 8000 rubli (ok. 500 zł), żeby zobaczyć na żywo krater wulkanu Mutnovsky. Zakładaliśmy, że pośrednictwo lokalnej agencji turystycznej zapewni nam transport nieomal pod sam wierzchołek, wyżywienie, poczucie bezpieczeństwa wśród dzikiej natury i niezapomnianą przygodę. Rzeczywistość była zgoła inna, choć akurat na brak przygód nie mogliśmy narzekać.

Czytaj dalej