Ayia Napa – imprezowa stolica Cypru

W Ayia Napa jest głośno i tłoczno. Za dnia prażące słońce zmusza młodych turystów z całej Europy do ubierania skąpych strojów. Wieczorami zaś dwudziestolatkowie (którzy stanowią tu pewnie co najmniej połowę spośród wszystkich turystów) przenoszą się do centrum miasta. W zlokalizowanych tu pubach i klubach alkohol leje się strumieniami. Na deptakach królują automaty Boxer oraz drążki do podciągania, gdzie można udowodnić swoją męskość. Nie wszystkim to wystarcza, dlatego w środku nocy regularnie interweniuje policja, gdy najbardziej krewcy wczasowicze próbują pięścią udowodnić, że to oni są samcami alfa. Ayia Napa – raj na ziemi lub piekło (niepotrzebne skreślić).

Czytaj dalej

Nikozja – na granicy w centrum stolicy

Przytłaczająca większość turystów przyjeżdża na Cypr w jednym celu – wypoczynku na plaży. Być może dlatego miejscowi byli bardzo zaskoczeni, że w środku lata chcemy jechać do ich położonej z dala od złocistego, nadmorskiego piasku, stolicy: „Nikozja?! Tam nic nie ma. Zresztą jest weekend, więc nie ma też mieszkańców, bo wszyscy pojechali nad morze. W mieście nie da się wytrzymać, bo jest za gorąco.” Nie uwierzyliśmy Cypryjczykom. I całe szczęście. Nikozja to naszym zdaniem najciekawsze miejsce na Wyspie Afrodyty – może dlatego że przez jego środek przebiega granica dwóch różnych kultur i narodów zwaśnionych od lat i nawet wstąpienie do Unii Europejskiej nie doprowadziło do pojednania?

Czytaj dalej